Zabytkowa Stacja Kolei Wąskotorowej w Rudach

Jakiś czas temu w Fediversum pojawił się link do artykułu o tak zwanych „mikrowyprawach”. To zainspirowało mnie do poszukania jakiegoś ciekawego celu, który można odwiedzić w ciągu kilku godzin, na przykład jednego dnia weekendu.

Według definicji z internetu, mikrowyprawy to „podróże, które nie wymagają czasu, pieniędzy, sprzętu, ani odpowiednich przygotowań”. Z tym czasem czy przygotowaniami to bym odrobinę polemizował, bo jednak każda wyprawa wymaga poświęcenia tych paru godzin, dobrym pomysłem jest też przynajmniej podstawowe zaplanowanie trasy i sprawdzenie miejsc, które chcemy odwiedzić – szczególnie jeśli ma to być mikrowyprawa w moim stylu, czyli osoby na wózku. Podstawowe założenie jest jednak takie, że wychodzimy z domu i udajemy się gdzieś niedaleko, być może nawet do miejsca, które już znamy, przejeżdżaliśmy przez nie, znamy je przelotem, a teraz chcemy zobaczyć dokładniej.

Tak, to te Rudy Raciborskie

W tym konkretnym przypadku padło na Zabytkową Stację Kolei Wąskotorowej w Rudach koło Raciborza. Tak, to te Rudy Raciborskie, w których na początku lat 90 XX w. miał miejsce olbrzymi pożar lasu, aczkolwiek stacja kolei wąskotorowej znajduje się po wschodniej stronie, a pożar miał miejsce po stronie zachodniej i był powiązany z linią kolei towarowej, a nie wąskotorowej.

Co można zobaczyć na stacji?

Wstęp na stację jest darmowy i choć jest ona nieco mniejsza niż przypuszczałem, to i tak zobaczenie i sfotografowanie wszystkich znajdujących się tam „eksponatów” zajmuje dobrą godzinę. Oprócz różnego typu lokomotyw i wagoników wąskotorowych, zlokalizowanych „pod chmurką”, na terenie stacji znajduje się też multimedialna ścieżka edukacyjna, umiejscowiona w wyremontowanym budynku starej kuźni. Pod ręką są też dwa punkty, w których można kupić coś do picia czy jedzenia, aczkolwiek jeden ma stoliki umieszczone na wagonach, więc średnio z ich dostępnością.

Generalnie jednak niemal każde miejsce na stacji jest dostępne dla osoby na wózku, z wyjątkiem kasy biletowej, w której płaci się za przejażdżkę kolejką wąskotorową. Jednak zwiedzając stację trzeba się liczyć z tym, że część terenu to po prostu trawa i nierówna ziemia. Wejście na teren stacji prowadzi prosto na peron, z którego odjeżdża kolejka, natomiast z peronu tego na teren stacji trzeba zjechać dość stromym, krótki podjazdem. Zjazd jest prosty, gorzej wrócić – przyda się czyjaś pomoc.

Natomiast do budynku kuźni, gdzie jak mówiłem, znajduje się ścieżka multimedialna, schodzi się po jednym stopniu w dół. Warto jednak zerknąć na wystawę, bo oprócz kilku modeli lokomotyw(ek), znajduje się tam nieco eksponatów – przedmiotów codziennego użytku z okresu PRL-u, a do tego zamontowano tam ekrany z filmami tłumaczącymi dokładnie szczegóły budowy parowozów. No i ten fragment muzeum też jest dostępny za darmo, a wspomniany stopień jest raczej dość łatwy do pokonania.

Przejazd kolejką wąskotorową

Najważniejszą atrakcją stacji jest jednak oczywiście możliwość przejażdżki kolejką wąskotorową. Kursuje ona na dwóch trasach – dłuższej, dostępnej raz dziennie o godzinie 14:00, oraz krótszej, kursującej o każdej pełnej godzinie. Skład jest prowadzony albo przez parowóz, albo przez lokomotywę elektryczną – w zależności jak się trafi, aczkolwiek cieszę się, że moja wycieczka przypadła akurat na lokomotywę elektryczną bo parowóz strasznie kopci, a miejsca dla niepełnosprawnych były w pierwszym wagonie od lokomotywy i cały dym leciał prosto tam.

Kolejka oczywiście również jest dostępna, choć wymaga to nieco ekwilibrystyki i pomocy obsługi. Wagoniki wymagają wdrapania się po dwóch stopniach, ale jeden z tych wagonów ma składaną ławkę, która tworzy miejsce dla wózka, a obsługa stacji chętnie pomaga dostać się do i z pojazdu. Cena biletu na taki przejazd wynosi 14 PLN w przypadku biletu ulgowego i 19 PLN dla normalnego, niezależnie od długości trasy. W przypadku dłuższej wycieczki pociąg zatrzymywał się kilkadziesiąt metrów przed stacją Stanica, gdzie następowało odczepienie lokomotywy z jednej strony i podczepienie z drugiej, a potem trasa powrotna do Rud.